Szukaj

Inni, ale tacy sami

Marcin, 12 grudzień 2020
Inni, ale tacy sami

W dzisiejszym wpisie, porównamy dwie opcje tego samego waporyzatora. Fenix Mini oraz Smono 3, to de facto te same urządzenia. Dwa nazwiska, ten sam ojciec. W naturze, takie podobieństwa się nie zdarzają. W dwóch zdaniach zrelacjonouje co mają wspólnego. 

Waga, urządzeń jest taka sama. Zewnętrze materiały, włącznie z komorą grzewczą, są identyczne. Elektronika podobnie, zakres temperatur jest identycznie ten sam, akumulatory takie same. Pudełko nawet ma identyczny kształt, różnią się nadrukiem. Przyznaje, niemiecki design jest wg mnie ładniejszy, ale to kwestia gustu.

Ustnik, smono 3 posiada według mnie ulepszenie. Zastosowano tu przejrzysty, wyciągany, dzięki czemu można ładnie wymyć. Sama waporyzacja, kwestia gustu, przejrzysta końcówka bardziej do nas przemawia.

Ustniki są jednak wymienne, jeden będzie pasował do drugiego, więc nie czujcie presji. Smono 3 mozecie zmienić w Fenix Mini i vice versa. 

Identyczna sytuacja z akcesoriami, wszystkie pasują. Poza jednym. Nakładka hamująca zapachy od Fury 2, nie będzie pasować do Smono 3, o ile nie ściągniecie przejrzystej końcówki. 


Podsumowując, różnice są widoczne, ale nie aż tak wielkie. Jeśli któs woli przejrzysty ustnik, polecam smono 3. Jeśli z kolei preferujecie całość w czerni, idźcie w Fenix Mini. Kolejnym kierunkiem może być cena. Cena może zmieniać ze względu na kurs dolara i euro oraz ich relacji, jednak różnice w żadnym razie nie powinny przekroczyć kilkudziesięciu złotych. Oba urządzenia będą świetnym wyborem, prezentem, waporyzatorem. Urządzenia te polecić można każdej osobie chącej spróbować waporyzacji, czy aromaterapii.  

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów